Kredyt studencki szansą na przyszłość
Kredyt studencki szansą na przyszłość
Czy student może inwestować? Pytanie może trochę dziwne bo każdy z nas powie "tak", każdy może inwestować, ważniejsze jest nie to kto inwestuje a kto ma na to pieniądze. Tak więc czy rzeczywiście każdy student może inwestować i czy go na to stać. Osobiście jestem studentem u schyłku swojej kadencji, nie posiadając zamożnej rodziny oraz innych środków zainwestowałem i teraz wiem że inwestowanie jest i może być dla każdego studenta. Dziś w trakcie bessy zyski są małe (dla osób ceniących bezpieczeństwo jest to suma około 10%) jednak podczas ostatniej hossy (oczekuję oczywiście na najbliższą) zyski w oparciu chociażby o Fundusze inwestycyjne są nieprzeciętne. No ale powróćmy do pierwotnej myśli i zastanówmy się jak student może zadbać o swoją przyszłość i ile naprawdę może zyskać w bezpiecznym horyzoncie czasowym. W końcu nie chodzi o to aby młody człowiek od początku dorosłego życia popadł w długi. No chyba że jednak jesteś studentem który dysponuje różnymi środkami. Wtedy nie ma o tym mowy. Wielu z nas słyszało o czymś takim jak kredyt studencki myśląc, że przeznaczony jest on jedynie dla osób nie posiadających dostatecznych środków na czas studiów. Jednak czy wymóg progu dochodów na jednego członka rodziny w wysokości ponad 1700 zł nie świadczy o tym że opcja ta jest tylko dla najbiedniejszych. Preferencyjny kredyt s. jest więc dla każdego kto się uczy i przede wszystkim chce się uczyć na uczelni wyższej. Zwracając uwagę na jego oprocentowanie sięgające zaledwie 2,3% można śmiało powiedzieć że to kredyt za darmo. Przecież inflacja w kraju wynosi ponad 4% :). Pomyślmy, zaciągając taki kredyt otrzymujemy po 5 latach kwotę równą około 30 000 zł !! Wow .. 30 000 tyś ? Do tego 7 lat bez żadnego oprocentowania. Taki kredyt warto zaciągnąć nawet nie wiedząc na co. Po studiach zawsze może się okazać że chcemy otworzyć działalności gospodarczą, kupić samochód, rozpocząć nowe życie i właśnie wtedy zaciągamy kredyty. Niestety wtedy też kosztuje nas on kosmiczne pieniądze gdzie odsetki często stanowią drugie tyle co sam kredyt. Natomiast drugą stroną medalu jest to, że może warto aby przez te 7 lat karencji kredytowej pomnożyć te darmowe pieniądze, zwracając do banku co do banku należy oraz zatrzymać sobie o wiele więcej :). Tak teraz można powiedzieć że mamy pieniądze za damo. Dziś coraz więcej młodych osób rozpoczyna przygodę z inwestowaniem. Ważne jest tylko to, aby nie robić niczego w ciemno. Nie możemy wziąć 30 000 tyś zło wsadzić w byle jakie akcje czy fundusze bo może to się źle dla nas skończyć. W ogóle powiedział bym że w przypadku studentów giełda powinna być na ostatnim miejscu a najlepiej w ogóle nie brana pod uwagę. Chyba że rozpoczniemy w trakcie bessy ... wykupimy powiedzmy akcję wig20 i będziemy cierpliwi. W dłuższym horyzoncie czasowym możemy liczyć na bardzo duże zyski. Porównując wykres WIG20 z poprzednich 15 lat ... licząc wszystkie, podkreślam wszystkie zyski oraz straty index ten zarobił ponad 4000%. Tak więc nawet GPW jest "bezpieczne", wystarczy wiedzieć kiedy mniej więcej zacząć oraz zamortyzować ryzyko dłuższym horyzontem czasowym. Jednak nie sposób wszystkiego opisać w jednym topiku. Inwestowanie jest dla każdego, a studenci mają do tego dodatkową okazję dzięki ofercie jaką jest wspomniany produkt. Rozpocznij od pogłębienia tematu na np stronie internetowej www.finanseosobiste.biz , gdzie dowiesz się czym jest preferencyjny kredyt studencki , jaki bank oraz konto bankowe wybrać, ile możesz zyskać oraz w jaki sposób zacząć.